Mam pomysł będę pisać opowiadanie!
Rozdział I
Bali, bo tak ma na imię nasza bohaterka, ma 16 lat i nie jest typową nastolatką. Nie jest brzydka, lecz ma specyficzną urodę, jakby pochodziła z Grrecji. Ma wielkie czarne oczy i długie, ciemne, faujące włosy. W życiu nie powodzi się jej dobrze. Rodzice chcą się rozwieść, nie ma chłopaka i niedawno pokłuciła się ze swoją przyjaciółką Carmen.
Był poniedziałek, a musze wspomnieć, że owych dni szczerze nienawidziła... Poniosła się ospała z łóżka i spojrzała na budzik.
- Jest 7.30! Zaspałam - wrzasnęła i pobiegła do szafy, potykając się o plecak.
- Znowu nie mam się w co ubrać... - powiedziała smętnie, lecz nie mając za wiele czasu na przygotowanie się do szkoły wciągnęła na siebie rurki i t-shirt z napisem. Poszła zrobić sobie kanapki do szkoły, które prędko wcisnęła do plecaka. Gdy zamknęła drzwi na klucz, pobiegła do szkoły. Było lato, więc pędząc spociła się niemiłosiernie.
- Drrr- usłyszała dzwonek.
" O nie mam tylko 5 minut, a przecierz chemia jest na ostatnim piętrze" pomyślała.
ciąg dalszy nastąpi...
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz